Skip to main content
Bez kategorii

Lublin i sztuka bycia gdzieś po raz pierwszy – Tourism EXPO Japan

By 02/10/2026No Comments

Dlaczego Japonia spogląda w stronę Lublina?

Autentyczne Stare Miasto, żywe tradycje, festiwale i kultura, a także rzadki dziś luksus przestrzeni – Lublin coraz mocniej przyciąga uwagę japońskich i wschodnioazjatyckich podróżników szukających Europy poza zatłoczonymi stolicami. Nie byliśmy więc zaskoczeni, że obok Lublina mogliśmy usłyszeć tu również piękne historie innych Europejskich Stolic Kultury – Lipawy, Kiruny, Évory, czy Leuven.

Tourism EXPO Japan właśnie dobiegało końca, kiedy ulicami lubelskiego Starego Miasta przechadzała się dwójka blogerów z Tokio, licząc na spotkanie z Ranem Takahashim lub Tomohiro Ogawą, japońskimi gwiazdami siatkówki i obecnymi zawodnikami drużyny Bogdanka LUK Lublin. Byli częścią kolejnej już grupy japońskich gości, którzy odkrywają miasto na długo przed tym, zanim w 2029 roku stanie się ono Europejską Stolicą Kultury.

Nasze pierwsze rozmowy z japońskimi organizacjami na temat sprowadzania odwiedzających do Lublina sięgają grudnia 2025 roku. To niewielki, ale ważny przykład tego, jak zainteresowanie miastem zaczyna przekładać się na rzeczywiste podróże i zaangażowanie w jego życie kulturalne.

Dla Lublina Azja Wschodnia staje się coraz ważniejszą częścią rozmowy o rozwoju turystyki i kultury miasta. Obecność na Tourism EXPO Japan w Tokio, gdzie Krzysztof Raganowicz oraz Maciej Rukasz, prezentowali historię Lublina i plany na 2029 rok podczas jednego z największych wydarzeń turystycznych w regionie to kontynuacja tej pracy.

pht. Maciej Rukasz

Organizowane w spektakularnym Tokyo Big Sight czterodniowe targi przyciągnęły ponad 183 tysiące odwiedzających, w tym przedstawicieli największych firm turystycznych, wyspecjalizowanych touroperatorów, mediów i tysiące podróżników. Dla miasta takiego jak nasze trudno przejść obok tej skali obojętnie. Wyobraźmy sobie, że ponad połowa mieszkańców Lublina przechodzi przez jedną wystawę i ma okazję usłyszeć o Mieście Inspiracji i idei RE:UNION.

Najciekawszą częścią japońskiego zainteresowania Lublinem nie jest jednak wielkość publiczności. Jest nią zaskakująco naturalne dopasowanie.

Miasto, które Japonia już zna

Lublin i Japonię od lat łączą relacje poprzez kulturę. W mieście gościły spektakle Toshikiego Okady i Daisuke Yoshimoto prezentowane podczas Konfrontacji Teatralnych, a na lubelskich scenach występowali między innymi Otomo Yoshihide, Akira Sakata i Shibusashirazu Orchestra. Program Europejskiej Stolicy Kultury rozwija również projekty z EU-Japan Fest Committee.

pht. Maciej Rukasz

Są też nowsze połączenia. Tokijski Instytut Polski aktywnie wspierał sukces The Real Pain w Japonii. W tym samym czasie, dzięki pracy Marii Orzeł, dyrektorki Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Tokio (ZOPOT Tokio), rozwinęła się bliska relacja z japońską osobowością podróżniczą i aktorką Reiką Kirishimą. Dziś gwiazdą najnowszego filmu Agnieszki Smoczyńskiej, wcześniej oscarowego Drive My Car. Co roku instytucje wspólnie organizują Festiwal Polski w Tokio, który przyciąga tysiące widzów chcących doświadczyć Polski. Podczas ostatniej edycji my także byliśmy tam obecni.

pht. Maciej Rukasz

Teraz są jeszcze Ran Takahashi i Tomohiro Ogawa. Japońskie gwiazdy siatkówki, których profile w mediach społecznościowych obserwuje ponad siedem milionów osób, przyciągają do Lublina nową publiczność. Kibice śledzący ich karierę odkrywają już nie tylko siatkówkę, ale również Stare Miasto, festiwale, restauracje i atrakcje kulturalne miasta.

To dobry przykład tego, że międzynarodowa rozpoznawalność nie musi zaczynać się od turystyki. Czasem zaczyna się od człowieka, spektaklu, filmu albo relacji kulturalnej – a podróż przychodzi później. To ważna obserwacja dla Europejskiej Stolicy Kultury i jeden z powodów, dla których to zaangażowanie ma głęboki sens.

Co japońscy podróżnicy widzą w Lublinie?  

Rozmowy z japońskimi touroperatorami podczas Tourism EXPO Japan dały ciekawą perspektywę na to, co sprawia, że Lublin może być dla nich atrakcyjny.

Japonia ma silną kulturę rzemiosła, dbałości o szczegół i doceniania rzeczy tworzonych lokalnie i z uwagą. Touroperatorzy dostrzegają podobną jakość w podejściu do autentyczności jakie widzą w Mieście Inspiracji. Jak sami mówią, można ją znaleźć nawet w czymś tak prostym jak cebularz, który jest przecież jednym z kulinarnych znaków rozpoznawczych miasta. Można ją znaleźć na Starym Mieście, które pozostaje żywą dzielnicą, a nie scenografią stworzoną wyłącznie dla odwiedzających. I można ją znaleźć w festiwalach i wydarzeniach, podczas których tradycyjne rzemiosło, muzyka i lokalna kultura są nadal praktykowane, a nie tylko prezentowane.

pht. Maciej Rukasz

Jest też coś, co japońscy podróżnicy szczególnie cenią: natura.

Dla osoby mieszkającej w Tokio, jednej z największych metropolii świata, zamieszkanej przez niemal 40 milionów ludzi, lubelskie parki, zieleń i spokojniejsze tempo życia mogą być prawdziwym luksusem. Czasem zapominamy, że nasze miasto oferuje rzadkie połączenie historycznego europejskiego centrum z dużą ilością przestrzeni, w której można po prostu odetchnąć. Nie można też pomijać bliskości parków narodowych i obiektów wpisanych na listę UNESCO.

Nasze festiwale również mogą wydawać się zaskakująco znajome. Skupiająca się na tradycyjnej kulturze i rzemiośle Re:tradycja – Jarmark Jagielloński, oraz Carnaval Sztukmistrzów, który zamienia miasto w wielką scenę dla współczesnego cyrku i sztuki ulicznej, mają w sobie coś z energii japońskiego matsuri – różnią się formą, ale podobnie potrafią gromadzić ludzi w przestrzeni publicznej.

Trudna historia Lublina jest kolejnym punktem połączenia. Dla japońskich gości zainteresowanych historią i pamięcią poznawanie historii Holokaustu w mieście – od dawnej dzielnicy żydowskiej po Państwowe Muzeum na Majdanku – może mieć szczególnie mocny i refleksyjny wymiar, zupełnie inny niż w wielu podobnych miejscach.

pht. Maciej Rukasz

To nie są po prostu atrakcje, które można zapakować w gotową wycieczkę. To cechy miasta, które trzeba zrozumieć i z którymi trzeba umieć pracować. I właśnie to jest interesujące w przypadku gościa, którego najbardziej chcielibyśmy widzieć w Lublin 2029

Luksus autentycznego miasta

Cztery dni spotkań, prezentacji i rozmów z przedstawicielami branży turystycznej w Tokio utwierdziły nas w jednym: istnieje coraz większy rynek dla turystyki kulturowej, która wykracza poza najbardziej znane europejskie destynacje.

Nie chodzi o to, by konkurować z Paryżem, Rzymem czy Pragą na ich zasadach. Chodzi o zaoferowanie czegoś innego.

Lublin jest miastem, które można zwiedzać pieszo, ma wyrazistą tożsamość kulturową i wciąż pozostaje stosunkowo wolne od tłumów, które coraz częściej definiują wiele historycznych miast Europy. Nasze Stare Miasto żyje, zamiast być nadmiernie wyreżyserowaną scenografią. Kultura działa tu przez cały rok. Tradycje są nadal praktykowane, a tożsamość miasta nie została sprowadzona do produktu zaprojektowanego wyłącznie z myślą o turystach.

Dla podróżników z Azji Wschodniej te cechy mogą być szczególnie atrakcyjne.

pht. Maciej Rukasz

Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury dodaje do tego kolejną warstwę. W 2029 roku Lublin będzie miejscem wyjątkowej koncentracji wydarzeń kulturalnych, międzynarodowych projektów i nowych powodów, by tu przyjechać. Ale turystyczna szansa zaczyna się znacznie wcześniej.

Dwójka tokijskich blogerów spacerujących po Starym Mieście nie czekała na 2029 rok. Nie czekali też japońscy kibice, którzy przyjeżdżają zobaczyć Rana Takahashiego, ani podróżnicy, którzy już dziś odwiedzają Lublin w ramach zorganizowanych wycieczek.

Budowanie podróży przed 2029 rokiem

Właśnie dlatego Europejska Stolica Kultury Lublin 2029 i Lokalna Organizacja Turystyczna Metropolia Lublin już dziś wspólnie pracują nad promocją Lublina na międzynarodowych rynkach turystycznych.

Celem nie jest po prostu sprowadzenie większej liczby osób do Lublina w jednym roku. Chodzi o budowanie relacji z rynkami, touroperatorami, mediami i podróżnikami odpowiednio wcześnie, aby Lublin stał się rozpoznawalną destynacją jeszcze przed 2029 rokiem – i aby zainteresowanie wywołane tytułem mogło trwać długo po jego zakończeniu.

Dla programu ESK międzynarodowa turystyka jest również częścią szerszego europejskiego wymiaru projektu. Każda nowa relacja to okazja, by przedstawić kulturę, mieszkańców i tożsamość Lublina nowej publiczności, a jednocześnie dowiedzieć się, jak miasto jest postrzegane poza Polską. Dla lokalnego sektora turystycznego te relacje mogą przełożyć się na bardzo konkretne rzeczy: nowe programy wycieczek, nowe partnerstwa, dłuższe pobyty i odwiedzających, którzy chcą doświadczyć miasta, zamiast po prostu odhaczyć je na swojej liście.

pht. Maciej Rukasz

Japonia jest jednym z rynków, na których takie podejście ma szczególny sens. Jest daleko geograficznie, ale niekoniecznie kulturowo. Rozmowy w Tokio pokazują, że już dziś istnieje grupa odbiorców zainteresowanych tym, co Lublin może zaoferować – autentycznością, kulturą, historią, rzemiosłem, naturą i poczuciem odkrywania miejsca, zanim zrobią to wszyscy.

Teraz trzeba tę ciekawość zamienić w trwałe relacje.

Bo rok 2029 nie powinien być początkiem międzynarodowej historii turystycznej Lublina. Powinien być momentem, w którym historia budowana już dziś stanie się widoczna dla znacznie większej publiczności.

Udział Lublina w targach Tourism EXPO Japan był możliwy dzięki zaproszeniu i wsparciu Polskiej Organizacji Turystycznej oraz Marii Orzeł, Dyrektorki Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Tokio (ZOPOT Tokio). Dziękujemy za tę możliwość oraz za wsparcie w prezentowaniu Lublina i Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029 przedstawicielom wschodnioazjatyckiego sektora turystycznego.