
Wyjazd na 50 edycję Printemps de Bourges (14 – 19.04.2026) okazał się czymś znacznie więcej niż udziałem w jednym z najważniejszych festiwali muzycznych we Francji. Było to intensywne, inspirujące doświadczenie pokazujące, jak wiele możliwości kryje dziś europejska współpraca kulturalna i jak ogromną rolę mogą odgrywać miasta średniej wielkości w budowaniu międzynarodowych projektów artystycznych. Dla mnie był to również ważny punkt odniesienia w kontekście działalności Lublin Jazz Festiwalu, Centrum Kultury w Lublinie oraz przygotowań do Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029.
Już od pierwszych dni dało się odczuć wyjątkową energię tego miejsca. Printemps de Bourges od lat przyciąga artystów, producentów, menedżerów, kuratorów i przedstawicieli instytucji kultury z całej Europy. To przestrzeń, w której obok koncertów równie ważne są rozmowy o przyszłości kultury, nowych modelach współpracy i wspólnych europejskich wyzwaniach.
Znaczną część pobytu wypełniły spotkania poświęcone budowaniu długofalowych partnerstw międzynarodowych, wspieraniu młodych twórców oraz tworzeniu programów opartych na rzeczywistej współpracy między instytucjami z różnych krajów. Szczególnie cenne były rozmowy dotyczące finansowania kultury, organizacji dużych wydarzeń oraz sposobów angażowania lokalnych społeczności. To właśnie podczas takich spotkań rodzą się projekty, które kilka lat później stają się ważnymi europejskimi przedsięwzięciami.
Wśród najcenniejszych spotkań podczas pobytu w Bourges znalazły się rozmowy z osobami, które realnie współtworzą kierunki rozwoju współczesnej kultury europejskiej. Szczególnie wartościowe było spotkanie z Pascalem Keiserem i Louise Tournillon, współtwórcami aplikacji ECoC Bourges 2028, będącej jednym z narzędzi angażowania mieszkańców i uczestników programu Europejskiej Stolicy Kultury, a także z Borisem Vedelem, Dyrektorem Generalnym Le Printemps de Bourges. Rozmowy z osobami stojącymi za tak znaczącymi przedsięwzięciami pozwoliły lepiej zrozumieć, jak skutecznie łączyć ambitną, wieloletnią wizję rozwoju kultury z codzienną praktyką organizacyjną, budowaniem publiczności oraz tworzeniem trwałych relacji między instytucjami, artystami i mieszkańcami.
Bardzo istotnym elementem wyjazdu były również spotkania z przedstawicielami miast realizujących program Europejskiej Stolicy Kultury. Szczególnie inspirujące okazały się rozmowy z Tessą Melzer z Bourges 2028, delegacją Europejskiej Stolicy Kultury Trenčín 2026 – Martinem Mojžišem, Laurą Magičovą i Pavolem Čižmárem oraz Lindą Netland reprezentującą Europejską Stolicę Kultury Bodø 2024. Wymiana doświadczeń pokazała, jak wiele wspólnych wyzwań i możliwości mają miasta średniej wielkości, które dzięki kulturze budują swoją rozpoznawalność, wzmacniają lokalną tożsamość i przyciągają międzynarodowych partnerów.
Rozmowy te były szczególnie cenne w kontekście przygotowań do Lublina 2029. Pokazały, że sukces Europejskiej Stolicy Kultury nie zależy wyłącznie od wielkości miasta czy budżetu, ale przede wszystkim od konsekwentnej wizji, odwagi do współpracy oraz zaangażowania mieszkańców. Bourges jest pod tym względem niezwykle inspirującym przykładem – miastem, które dzięki kulturze buduje swoją przyszłość, a aktywne wsparcie władz lokalnych, w tym samego burmistrza, sprawia, że działania kulturalne stają się ważnym elementem strategii rozwoju całego miasta. To doświadczenie daje nadzieję i pokazuje, że także Lublin ma potencjał, aby poprzez kulturę jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność na europejskiej mapie.
Niezwykle ważna była także rozmowa panelowa dotycząca zdrowia psychicznego artystów. W świecie muzyki i kultury coraz częściej dostrzega się, że za sukcesami scenicznymi kryją się często ogromna presja, niepewność zawodowa, intensywny tryb życia oraz konieczność ciągłego funkcjonowania w warunkach wysokich oczekiwań. Temat ten wybrzmiał szczególnie mocno w kontekście młodych twórców rozpoczynających swoją drogę artystyczną. Rozmowa pokazała, że troska o dobrostan psychiczny nie jest już jedynie dodatkowym elementem polityki kulturalnej, ale staje się jednym z fundamentów odpowiedzialnego i nowoczesnego sektora kultury.
Ważnym punktem programu była również wizyta w Antre Peaux – niezależnym centrum kultury działającym w przestrzeniach postindustrialnych. To miejsce pokazuje, że innowacyjne działania artystyczne nie muszą powstawać wyłącznie w dużych instytucjach. Wręcz przeciwnie – często to właśnie oddolne inicjatywy, mocno zakorzenione lokalnie, stają się laboratoriami nowych pomysłów i ważnymi ośrodkami twórczych eksperymentów.
Sam festiwal to ponad 150 wykonawców, 11 scen i około 250 tysięcy uczestników. Bourges zamieniło się w prawdziwą muzyczną stolicę Francji. Trudno opisać choćby fragment programu, bo muzyka obecna jest wszędzie – na dużych scenach, w klubach, barach, na placach i ulicach miasta. Szczególne wrażenie robi również wykorzystanie infrastruktury postindustrialnej i ogromnych hal koncertowych, które nadają wydarzeniu nowoczesny, dynamiczny charakter.
Najwięcej czasu spędzałem przy scenie iNOUïS, która od lat uchodzi za jedno z najciekawszych miejsc odkrywania nowych talentów. To imponujący program wspierania młodych artystów, oparty na sieci 28 regionalnych oddziałów we Francji i krajach frankofońskich oraz ponad 350 profesjonalistów, którzy przez cały rok wyszukują twórców mogących kształtować przyszłość muzycznej sceny. Właśnie tam usłyszałem najbardziej ekscytujące koncerty festiwalu – od francuskiego hip-hopu, przez jazz-rock i math rock, po brzmienia balansujące między rapem, rockiem i metalem. Szczególnie zapadły mi w pamięć występy Free Zorba The Hooligan, Cheap Jewels, Holyteeth, Sahëlie. To właśnie takie koncerty przypominają, że najciekawsze zjawiska muzyczne często rodzą się jeszcze zanim trafią na największe sceny.
Samo zaproszenie do udziału w wydarzeniu było możliwe dzięki inicjatywie Next Stage Europe, realizowanej przez Bourges 2028. To otwarta platforma umożliwiająca prezentację artystów z innych Europejskich Stolic Kultury podczas festiwalu. Inicjatywa stanowi doskonały przykład tego, jak idea Europejskiej Stolicy Kultury może przekładać się na realną wymianę artystyczną, budowanie kontaktów i rozwijanie trwałych partnerstw między miastami.
Wyjazd miał również ogromną wartość networkingową. Spotkania z przedstawicielami środowisk muzycznych i instytucji takich jak IRCAM, a także liczne rozmowy z organizatorami, producentami i animatorami kultury z różnych części Europy stworzyły przestrzeń do nawiązania wielu nowych kontaktów oraz rozmów o przyszłych wspólnych działaniach.
Wracam z Bourges z poczuciem, że kultura europejska znajduje się dziś w niezwykle ciekawym momencie. Widać ogromną potrzebę współpracy, wymiany doświadczeń i budowania projektów ponad granicami. Jednocześnie coraz wyraźniej dostrzegalna jest rola miast takich jak Lublin – ambitnych, kreatywnych i gotowych do współtworzenia międzynarodowych sieci kulturalnych. Printemps de Bourges pokazał, że przyszłość kultury nie powstaje wyłącznie w największych metropoliach. Bardzo często rodzi się właśnie w takich miejscach jak Bourges – tam, gdzie spotykają się pasja, odwaga, lokalna energia i europejska perspektywa. To doświadczenie pozostawia nie tylko wiele inspiracji, ale także konkretną nadzieję na nowe partnerstwa, projekty i możliwości współpracy w drodze do Lublina 2029.
Tekst:
Adam Szczepanek


















